Meta Observatory zbiera w jeden szereg czasowy opinie z Google Play, w których pojawiają się wzmianki o zablokowanych lub wyłączonych kontach. Projekt pomaga zauważyć, kiedy takich zgłoszeń przybywa, i zestawić ten trend z historiami użytkowników.
W wybranym zakresie wykres trendów Meta Observatory porównuje IG, Facebooka i Threads w okresie od 6 lipca do 3 października 2026 roku. Osobna sekcja poświęcona IGowi pokazuje dane dotyczące tej aplikacji. W materiałach badania nie wyodrębniono wartości liczbowych ani tygodniowych szczytów, dlatego opis dotyczy funkcji narzędzia, a nie konkretnej skali wzrostu.
Co mierzy projekt
Twórca opisuje Meta Observatory jako niezależną od Meta aplikację internetową, która analizuje opinie z Google Play, wyszukuje sformułowania dotyczące blokad i wyłączeń oraz śledzi częstotliwość takich opinii w czasie. W ogłoszeniu projektu na Reddicie opowiedział także o osobnym formularzu do zbierania historii użytkowników.
Są to dwa różne strumienie danych: wykres powstaje na podstawie opinii, a formularz gromadzi relacje ludzi. Razem pokazują zarówno dynamikę zgłoszeń, jak i to, jak użytkownicy opisują utratę dostępu oraz próby rozwiązania problemu.
Opinie zawierają tekst i znaczniki czasu — takie pola przewiduje Google Play Developer API. Umożliwia to analizowanie, kiedy publikowane są opinie zawierające określone sformułowania; dokumentacja techniczna Google opisuje możliwości pracy z opiniami, natomiast samo podejście Meta Observatory przedstawił twórca projektu.
Co wnoszą historie użytkowników
W dyskusji pod ogłoszeniem uczestnicy Reddita opowiadali o utracie dostępu do kont i trudnościach ze złożeniem odwołania. Są to osobiste relacje członków społeczności, które nadają wykresowi ludzki kontekst. Twórca wyjaśnił, że historie zebrane za pośrednictwem formularza mogą zostać wykorzystane w materiałach dziennikarskich za zgodą autorów.
Meta Observatory łączy więc dwa sposoby obserwowania skarg na blokady: zliczanie opinii zawierających odpowiednie sformułowania i zbieranie osobnych relacji użytkowników. Dzięki temu strumień zgłoszeń staje się lepiej widoczny w czasie, a także można dostrzec, jak ludzie opisują swoje przypadki.